<< Grudzień 2018 >> 
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
       1
  3  4  5  7  8
1011121415
1718192122
27
31      

Wtorek 7 sierpnia

„Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: "Panie, ratuj mnie!" 

W tej krótkiej historii wyjścia Piotra z łodzi w kierunku Jezusa możemy jak w soczewce zobaczyć swoje życie, a w nim decydujące spotkanie ze Zbawicielem. Z różnych łodzi wychodzimy. Z przeróżnych historii, łodzi różnych doświadczeń, słabości i grzechów. To wyjście jest pierwszym krokiem, kiedy zauważamy, że Bóg jest obecny w naszym życiu. On nas kocha, dlatego nie opuszcza nawet, kiedy wiatr jest przeciwny. To mógł być jeden szczególny moment w naszym życiu, kiedy zobaczyliśmy w duszy Jezusa. Dla kilku osób może to być codzienne doświadczenie, kiedy zmagają się z niepewną sytuacją w rodzinie, w miejscu pracy. Czwarta straż nocna to przecież ostatnia część cyklu nocy w zegarze żydowskim, czyli przedział godzin od 3 do 6, a wtedy część z nas najczęściej wstaje do dnia pełnego pracy, a także chodzenia po fali różnych sytuacji. Z pewnością Piotr przekonał się jak bardzo jest słaby, bo zaczął się lękać fal. Warto zobaczyć jakich fal się boję? Co jest tym, co mnie najbardziej zatrważa, a tym samym odsuwa moją uwagę od wzroku Jezusa? Punktem centralnym w życiu każdego ochrzczonego jest pełne ufności zawołanie: „Panie, ratuj mnie!”. To jest najbardziej płodne doświadczenie w wierze, kiedy toniemy, nie mając w sobie siły ani oparcia, a jedyną i ostateczną „deską ratunkową” jest sam JEZUS. Z wyciągniętą dłonią, mocnym ramieniem, Jezus wybawia każdego z nas z wód grzechów, z każdej niewoli, a potrzebuje od nas tylko małej wiary i zaufania do końca. Bez tego spotkania z Jezusem trudno mówić o prawdziwym życiu chrześcijańskim, o pogłębianiu więzi z Jezusem w Słowie Bożym, w sakramentach, we wspólnocie. Uratowani są uradowani w całym życiu. Bądź jednym z nich! Panie Jezu, wierzę, że jesteś przy mnie, gdziekolwiek pójdę jesteś ze mną! Panie, wybacz mi, że częściej patrzę na zło wokół mnie niż na Ciebie, bo Ty już dawno pokonałeś autora zła. Panie Jezu, daję Ci swą dłoń. Prowadź mnie, bo Tobie ufam!