<< Maj 2018 >> 
 Pn  Wt  Śr  Cz  Pt  So  N 
   1  2  3  4  5
  7  8  9
14151618
212223
282930   

Piątek 18 maja

„Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: "Czy kochasz Mnie?" I rzekł do Niego: "Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego Jezus: "Paś owce moje.”

Pytanie o miłość jest najważniejszym pytaniem w każdej relacji międzyludzkiej. Nie mogło być inaczej, kiedy Jezus przekazuje swoją władzę i misję Piotrowi, by przewodził i pasł trzodę – Kościół. Piotr się zasmucił, bo zszedł w głębię swego serca dopiero przy trzecim pytaniu Pana. Zobaczył swe serce w prawdzie, że jest jeszcze nie gotowy do takiej miłości, jaką Pan wszystkich ukochał. Odpowiedź przez łzy okazała się tą właściwą, gdyż wynikła z przemiany, jaką Piotr przeżył od momentu swoich zapewnień z Wieczernika, że życie odda za Mistrza. Musimy być bardzo uważni na nasze słowne deklaracje, bo słowa zawsze mają swoją istotną treść, a serce często jest jeszcze nie w pełni nawrócone, skoncentrowane na swoich zachciankach, przyjemnościach, grzesznych przyzwyczajeniach, i za mało w nim miejsca dla Pana, żeby tylko On wystarczał do szczęścia. Warto spojrzeć we własne serce, w te momenty naszych decyzji, motywacji działań, czy i jaka jest moja odpowiedź na uprzedzającą miłość Bożą? Jezus szuka w każdym z nas tej właśnie odpowiedzi. Jeśli płynie ona wraz ze łzami, to dla Jezusa jest jak złote ziarenko, które On pomnoży. Odpowiedź Piotra jest ujmująca, gdyż Jezus dobrze zna serce Piotra, i wie ile jest w nim miłości. Tak samo Jezus „prześwietla” moje serce, bo On tego we mnie najbardziej pragnie – jak żebrak chleba, tak On ludzkiej miłości, mojej osobistej i niepowtarzalnej miłości, małej, ale prawdziwej. Niech kanwą mojej modlitwy i rozmowy z Panem będzie jedna z modlitw św. Augustyna: „Późno Cię ukochałem, Piękności dawna i zawsze nowa! Późno Cię ukochałem! We mnie byłeś, ja zaś byłem na zewnątrz i na zewnątrz Cię poszukiwałem. Sam pełen brzydoty, biegłem za pięknem, które stworzyłeś. Byłeś ze mną, ale ja nie byłem z Tobą. Z dala od Ciebie trzymały mnie stworzenia, które nie istniałyby w ogóle, gdyby nie istniały w Tobie. Przemówiłeś, zawołałeś i pokonałeś moją głuchotę. Zajaśniałeś, Twoje światło usunęło moją ślepotę. Zapachniałeś wokoło, poczułem i chłonę Ciebie. Raz zakosztowałem, a oto łaknę i pragnę; dotknąłeś, a oto płonę pragnieniem Twojego pokoju.” (Wyznania, księga 10, 27)